Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fioletowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fioletowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 marca 2014

Czy fioletowy i żółty pasują do siebie?

To pytanie wydawałoby się retoryczne. Ale u mnie na kominku kolory te spotkały się przypadkiem i na chwilę zagrały w jednej drużynie.

 

Ale to czary wiosenne, o żadnej innej porze roku nie mogłoby być mowy o takim połączeniu. Tymczasem Wiośnie przystoi wszystko.


A w salonie szare ektorpy i różowe poduszki.


Post krótki, ale obecnie walczymy u Jagodzi z trzydniówką. Mamy pewnie wiedzą o czym mówię, trzy dni gorączka 40 stopni, a teraz paskudna wysypka. Marudzenie, brak apetytu i jeszcze mniej snu :((

czwartek, 6 lutego 2014

Wystarczy zmienić dodatki!

Jak już wczoraj pisałam, uwielbiam zmiany w naszym mieszkaniu. Wiadomo, że z racji ograniczonego budżetu nie są to jakieś wielkie przemiany. Choć marzy mi się kilka takich. Wiecie jak to jest, urządzamy, dopieszczamy, a za kilka lat stwierdzamy, że coś innego nam się podoba :(
Popełniłam kilka błędów, zwłaszcza urządzając łazienkę. Po prostu, jak już ją skończyliśmy, to doszłam do "tragicznego" wniosku, że chciałabym coś zupełnie innego. Nie uważam, że jest brzydka, tylko marzę o innej. Niestety nie ma szans, żeby ją zmienić. 
Dlatego wiem, jakie to ważne, by powoli i bez pośpiechu urządzać swoje cztery kąty. Lepsza prowizorka na jakiś czas, niż błędy, których nie da się naprawić - tak jak z moimi kafelkami w łazience :((
Po tych kilku latach i urządzeniu drugiego już mieszkania doszłam do wniosku, że "baza" czyli meble powinny być raczej neutralne w kolorze (dotyczy to także podłogi) i najlepiej klasyczne, bez udziwnień, jeśli chodzi o kształt mebli. Potem to można poszaleć z dodatkami, które nie są przecież aż tak drogie jak meble, a ściany przemalować można zawsze.


Lubię kanapy z Ikei, głównie za to, że są bardzo wygodne. Mają klasyczny kształt i co bardzo ważne, zmieniane obicia. U nas na razie kremowe, które ubieram zawsze w grudniu, bo ładnie pasuje do nich czerwony kolor świątecznych dodatków.  Mam jeszcze dwa inne komplety, szare i jasne w paski.

Na kominku dalej świeci wieczorami las z Ikei

W tym tygodniu wyciągnęłam z komody fioletowe zasłony i poszewki na poduszki, które kupiłam kiedyś w Lidlu. Nawet mąż zauważył, że pokój wygląda inaczej, a to przecież tylko kilka drobiazgów.

Myślę nad zmianą stołu i krzeseł, na biały oczywiście
Nad stołem charakterystyczna lampa Massive model Fender Eseo
Perspektywa spod skosa
Różowo-fioletowe dodatki ocieplają wnętrze
Zapraszam już wkrótce. Pokażę w końcu pokój Kaliny, mojej pierwszoklasistki, po remoncie. Dziękuję za odwiedziny i wszystkie komentarze. Uwielbiam je czytać. Zapisujcie się na candy, jeszcze masa wolnych miejsc ;)))

niedziela, 15 kwietnia 2012

Sypialnia

Witam w ten deszczowy niedzielny wieczór! Broniąc się przed piętrzącymi się stosami klasówek, piszę nowego posta. Na początku chciałam bardzo, bardzo serdecznie podziękować tym Osobom, które zdecydowały się dołączyć do grona obserwatorów mojego bloga. Tak mi miło, że Ktoś uznał go na tyle interesujący, że zdecydował się go podczytywać. To taka motywacja! Dziękuję też, że znajdujecie czas, by coś skrobnąć pod moimi postami. Podziękowania te kieruję szczególnie do Kasi z bloga "Dom na wygnanku" za miłe komentarze pod wszystkimi moimi postami. Dziękuję!

Tym razem o sypialni, w której też szykują się zmiany, więc nadarza się okazja, by pokazać jej dotychczasowe wersje. Dziś, gdybym ją mogła urządzić na nowo, wyglądałaby zupełnie inaczej. Niestety nie mam takiej możliwości. W naszej sypialni znalazła się duża, narożna szafa, pełniąca rolę garderoby, przeniesiona z poprzedniego mieszkania. Oczywiście zakupiona w Ikei. Do niej dokupiłam później szafki nocne i dwie komody z tej samej serii. Oprócz tego dodałam żyrandol i stojącą lampę też ze starego mieszkania.

Pierwsza wersja z kremowymi ścianami i fioletowymi dodatkami.

Za dnia...

I wieczorem...



Kolejna wersja, obecnie obowiązująca ;) ma ściany przemalowane na szaro i dodatki także fioletowe.

Szara wersja



Galeria zdjęć rodzinnych nad komodami
I widok na szafę
Skoro nie mogę zmienić wszystkiego, to zamierzam pokombinować z dodatkami. Szczerze mówiąc już mi trochę się ten fiolet opatrzył... Nie wiem, jaki będzie efekt końcowy, ale chcę wprowadzić biało- niebieskie dodatki. Narzutę już mam, jeszcze poduszki i zasłony muszę dokupić. No i takie drobiazgi jak chwosty do podwiązywania zasłon, wymiana zdjęć nad łóżkiem na jakieś z elementem błękitu, świece, wazony... Część rzeczy mam gdzieś tam w domu. Zobaczymy, jak zagrają w jednej drużynie już niebawem. Zapraszam wkrótce.