Pokazywanie postów oznaczonych etykietą styl marinistyczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą styl marinistyczny. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 sierpnia 2012

Morskie opowieści

Nareszcie koniec moich zmagań z wystrojem w sypialni! Projekt pod tytułem "Marinistyczny glamour" uznaję za zamknięty. Nareszcie nic nie muszę tam dodać, zmienić, wymyślić. Zaczęłam w marcu, nigdy bym nie pomyślała, że skończę dopiero w sierpniu! Najpierw złocisty zagłówek nie pasował do białej narzuty w niebieskie wzory. Potem materiał w pasy zamówiony przez internet nie przychodził przez kilka tygodni. Po uszyciu pokrowca na zagłówek okazało się, że teraz nie pasuje do niego narzuta. Zaczęłam więc szukać innej, itd. Nie wspomnę ile razy rozkręcałam ramy wiszące nad łóżkiem i zmieniałam kolory passe partout. Jednak teraz jestem zadowolona z końcowego efektu.
Zobaczcie sami.
Widok od strony wejścia

Komody i galeria zdjęć rodzinnych
Zagłówek, część poduszek i zdjęcia zrobione samodzielnie
Wieczorem robimy nastrój...
... za pomocą wielu punktowych świateł
To tyle. Więcej fotek na moim profilu na Deccorii:
http://deccoria.pl/galeria,id,80876,1,morskie-opowiesci-czyli-letnia-wersja-sypialni.html

I co ja teraz będę urządzać??? Muszę szybko coś wymyślić :))
Pa

niedziela, 17 czerwca 2012

Migawki z sypialni w wersji letniej

Rzadko w ostatnich tygodniach umieszczam wpisy, bo mam nawał pracy. Zawodowej i domowej. Nie wyrabiam się po prostu. Na szczęście wakacje już niebawem. Jeszcze tylko przeżyć jakoś te dwa- trzy tygodnie. Później na pewno będę częściej się pojawiała na blogu...

Lampa kupiona w klamociarni za 20zł (oczywiście przemalowana)
Tymczasem kilka fotek z sypialni. Niestety nadal niedokończonej :((( to trochę moja wina, bo nie jestem zadowolona na razie z osiągniętego efektu i ciągle coś zmieniam. Końca nie widać... Jestem jednak na dobrej drodze, bo sypialnia wygląda "młodziej", bardziej lekko, świeżo i wakacyjnie.



Kącik z fotelem otrzymanym "w spadku" po szwagierce

Na zdjęciu powyżej i poniżej stary fotel wiklinowy, który swoje odstał w piwnicy. Na nowo powołany własnoręcznie do życia za pomocą białej farby. Bardzo mi się teraz podoba, ale malowanie go to była męka! Lampkę po prawej też pomalowałam, ale z udziałem męża. Wpadła mi w oko w klamociarni. Uważam, że jest wyjątkowo zgrabna.


Fotel z bliska.
Poduszka w paski też "popełniona" własnoręcznie...


"Durnostojka", czyli koszyk na dodatkową podusie i kocyk ;)

Zagłówek w nowym "ubranku"


Wszystkie pasiaste elementy zostały uszyte przeze mnie i członków rodziny (dzięki mamo!) z materiału zamówionego przez internet, na który tak strasznie długo czekałam. Ale nie rozczarowałam się, bo jest on naprawdę super, taki jak planowałam. "Total marine look" - hi, hi, hi... Na ostatnim zdjęciu moja pierwsza okrągła poduszka. Wprawdzie daleko jej do tych cudów, które oglądam na Waszych blogach, ale co tam "pierwsze koty za płoty", jak mówią. No i biała latarenka pasująca do nowego wystroju sypialni wypatrzona w Brico. I to tyle. Na razie. Szersza perspektywa sypialni niebawem... Pozdrawiam...